poniedziałek 10 sierpnia '20 poniedziałek 10 sierpnia '20

Mycie silnika cz.2

Sam proces mycia nie jest może zbyt długi i męczący, jednak jeżeli chodzi o najbardziej wymagającą część tego procesu to jest nią przygotowanie do mycia. Jeżeli do tej czynności zabieramy się sami, to warto się 2 razy zastanowić czy podołamy temu zadaniu. W przypadku gdy posiadamy samochód z silnikiem Diesla, nie musimy się obawiać że coś zepsujemy, gdyż nawet amator poradzi sobie z tym zadaniem. Sprawa się komplikuje w przypadku silników benzynowych…

mycie2Dzieje się tak gdyż silniki benzynowe (ZI) dla każdego cyklu zapłonu wymagają iskry inicjującej zapłon. Iskrę oczywiście wytwarzaj świece zapłonowe, do których dzięki cewkom zapłonowym i przewodom wysokiego napięcia , doprowadzana jest energia elektryczna. Cały ten układ mimo niewielu części jest dość skomplikowany w swojej budowie, a woda może bardzo łatwo doprowadzić do jego nieprawidłowego działania. Zalanie tych elementów spowoduje niemożność odpalenia silnika, które może jedynie uratować porządne suszenie.

Skupmy się jednak na pracach które nie dopuszczą do takiego zdarzenia. Po pierwsze oczywista sprawa czyli środek  do czyszczenia silników, który poradzi sobie z tłustymi zabrudzeniami. Kolejna kwestia to wcześniej wspomniane przygotowanie samochodu. Obowiązkowo musimy odkręcić akumulator i zabezpieczyć folią i taśmą samoprzylepną alternator wraz z reszta układu elektrycznego. Warto zwrócić uwagę na newralgiczne elementy układu, takie jak wtyczki, styki itp.

Oprócz układu elektrycznego należy zadbać o dobre zabezpieczenie filtrów powietrza i układu dolotowego. Zamoknięty filtr powietrza będzie zbyt gęsty by przepuścić powietrze i tym samym utrudni odpalenie silnika. Tak zabezpieczony silnik możemy zacząć myć. Mycie zawsze należy wykonywać na ostudzonym silniku. Wylanie zimnej wody na jego rozgrzane elementy może spowodować poważne awarie, a w najgorszym przypadku pęknięcie głowicy.

Na początku nanosimy preparat czyszczący i pozostawiamy na jakiś czas, aby rozpuścił brud. Po kilkunastu minutach należy wszystko dokładnie spłukać. Jedni twierdzą, że najbezpieczniej użyć w tym celu np. wiadra z wodą lub szlaufa, inni że dopuszczalne jest użycie myjki ciśnieniowej. Co do myjki ciśnieniowej mamy wiele zastrzeżeń, gdyż wytwarza ona bardzo mocny strumień wody, który może uszkodzić instalację w samochodzie. Dlatego też jej ciśnienie trzeba zredukować praktycznie do minimum.

Pamiętajmy że proces spłukiwania powinien przebiegać możliwie krótka, gdyż im mniej wody wlejemy do silnika tym lepiej. Po płukaniu silnika należy odczekać kilka godzin, aż woda dobrze z niego spłynie. By przyspieszyć ten proces, możemy użyć kompresora. Jest to na tyle istotne, gdyż źle osuszony silnik może zostać uszkodzony.

Po wyschnięciu możemy dokończyć mycie za pomocą szmatki, osuszając go przy tym z resztek wody stojącej w zakamarkach. Tak umyty i osuszony silnik może zostać podłączony do akumulatorów i odpalony. Jednak co w przypadku gdy nie chce się odpalić? O tym w kolejnym artykule.

One thought on “Mycie silnika cz.2”

  1. Autoparto pisze:

    Znane są przypadki mycia ludwikiem i zalania myjką ciśnieniową wszystkiego co możliwe, nie wspominając już nawet o uszkodzeniach, które w ten sposób powstają :) Jednak ja mówią, mądry polak po szkodzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *